29 grudnia 2016

Bago – legenda o założeniu miasta.

Dawna nazwa Bago w języku pali to Hamsavati - Miasto Hamsy. Hamsa to gatunek kaczki migrującej co roku na zimę z Himalajów do Indii i Birmy.
Hamsa, Hamsavati, Bago, Birma, Jola Stępień

06 grudnia 2016

Świątynia Ananda - Doskonałe Szczęście

Świątynia Ananda – doskonałe szczęście, piękna, biała świątynia, jest tylko trochę młodsza od Shwezigonu, a jak zupełnie inna. Powstała cztery i pół kilometra na południowy wschód od Shwezigonu, na przełomie XI i XII wieku za panowania Kyanzitthy, syna Anawrathy.

Ananda, BIRMA,  JOLA STĘPIEŃ, KRÓLESTWO PAGANU, BAGAN,

30 listopada 2016

Bagan - współczesne

Miasto znajduje się w środkowej Birmie, w Prowincji Mandalaj, nad Irawadi. W latach 1044-1287 miasto było stolicą Królestwa Paganu. Powstało z 19 wiosek, które zjednoczył Anawratha. Obecnie pozostałości antycznego miasta tworzą Strefę Archeologiczną Pagan, na obszarze długości 13 km i szerokości 8 km.


Shwezigon – Pagoda na Wydmie

Shwezigon – Pagodę na Wydmie w Bagan, zwiedzaliśmy boso, rano, zanim słońce ogrzało kamienne płyty, więc ciągnęło  zimnem  niemiłosiernie. Birmańczycy nie mają litości. Nikt nie wejdzie na teren świątyni nawet w najcieńszych stopkach, nie mówiąc już o skarpetach, czy klapkach. Oczywiście zakryte ramiona i strój zakrywający kolana i przynajmniej pół łydki.
SHWEZIGON, BIRMA, KRÓLESTWO PAGANU, BAGAN, NATY, JOLA STĘPIEŃ
Shwezigon w Bagan

29 listopada 2016

Pierwsze Imperium Birmańskie - Królestwo Paganu

Historia Birmy rozpoczęła się nad Irawadi, na terenach zamieszkiwanych przez ludność Pyu oraz Mien. Były to okolice Pagan, dzisiejszego Bagan.
PAGAN, BAGAN, BIRMA, JOLA STĘPIEŃ

22 czerwca 2016

Camino - odpoczynek

DZIEŃ 32
Czas odpoczynku. Samolot mam dopiero we czwartek, wiec 3 dni są tylko dla mnie.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Pomnik Pielgrzyma na drodze do Finisterre 

W poniedziałek rano zabieram plecak i idę na dworzec autobusowy. W autobusie jest Patty i Sandy. One też postanowiły zrobić sobie wycieczkę do Finistere, z tym, że wracają tego samego dnia. Ja zostanę w Finisterre na noc.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Ostatni punkt szlaku św. Jakuba
Wrócę we wtorek i jeszcze zdążę zwiedzić Santiago. Zostawiam plecak w alberdze i piechotą idę na przylądek – 3 kilometry szosą. Cabo Finisterre - 9°16′20″W - trzeci najbardziej wysunięty na zachód punkt Europy (Przylądek Roca (I), Przyladek Touriñán (II). Finis Terre - prawdziwy koniec świata z latarnią morską, skałkami, na których wędrowcy zwyczajowo rozpalają ogień, który ma wskazywać żeglarzom brzeg. Znów spotykam Patty i Sandy, a po kilku minutach pojawia się Johanne. Johanne kupiła wycieczkę z przewodnikiem do Finistere i Muxia. Znów żegnam się z dziewczynami myśląc, że więcej się nie spotkamy.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Cabo Finisterre

Wracam do Finistere zachodnią stroną półwyspu, przez wzgórza i las. Widok ze wzgórz na przylądek i ocean ma u mnie numer jeden wśród wszystkich widoków Camino. W Finistere idę do portu obok plaży miejskiej i kogo widzę? W wodzie brodzi Johanne. Żegnamy się po raz kolejny. Tym razem naprawdę.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Przyladek Finisterre

W Finistere oglądam jeszcze licytację na targu rybnym, a wieczorem, w alberdze jem kolację z Wojtkiem i Krysią z Żywca. Pierwszy raz spotkałam ich w sklepiku w Burgos. Do Finistere doszli piechotą i jutro idą do Muxia. Podziwiam ich. Mają tyle siły, zapału i radości. Wprawdzie Wojtek nie jest zbyt szczęśliwy, bo Krysia włożyła mu do plecaka na ten ostatni odcinek prawie trzy kilo muszli, które zbierała w oceanie, ale twierdzi, że da radę. Również wylatują we czwartek, więc na pewno się spotkamy w samolocie. Z Wojtkiem i Krysią lecieliśmy razem do Barcelony, ale nie pożegnaliśmy się, bo okazało się, że samolot do Modlina odlatuje z innego terminala niż ten do Balic. Szkoda.
We wtorek rano idę na plażę na zachodnią stronę półwyspu. Jest piaszczysta, piękna i pusta. Wymarzone wakacje można tu spędzić.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Zachodnia plaża w Finisterre

Po południu powrót do Santiago i zwiedzanie. Teraz już spokojnie, ale nie w ciszy oglądam miasto, katedrę i muzeum. W sumie dwa dni to trochę za dużo, ale cały jeden dzień na pewno to zajmuje. Ludzi jest tu mnóstwo, zorganizowane wycieczki i pielgrzymki, jest tłumnie i bardzo głośno.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Święta Brama w Katedrze. Otwarta tylko w latach jubileuszowych
Wizyta przy grobie św. Jakuba niestety trochę mi przypomina azjatyckie miejsca święta, gdzie miliony ludzi tłoczą się i hałasują, bo muszą dotknąć czegoś świętego, i zrobić sobie foto, pomimo zakazu.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Pałac Raxoi
Za to w muzeum jest cicho. Niewiele osób tu wchodzi. Pod wieczór, gdy już miasto opuszczą wycieczki robi się nieco spokojniej.
Jeszcze jedno spotkanie z Patty i Sandy w alberdze The Last Stamp. Bardzo dobra alberga. Spotykam też Basię i Marysię z Fonfria w kawiarni obok mojej nowej albergi
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
placek Santiago

Po powrocie do Polski dostałam maile od Rosi i Józka. Wszyscy dotarli szczęśliwie.
Johanne wydała książkę o Camino i teraz jest w Indiach na wolontariacie w ośrodku Matki Teresy w Kalkucie. Agnieszka w końcu odpoczywa i leczy kontuzje.

Patty, mimo emerytury, rozpoczęła nową pracę. Milena podróżuje po Ameryce Południowej.
Wszyscy doszliśmy do Santiago, młodsi, starsi, z językiem lub bez, z mniejszymi i większymi pieniędzmi. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, bo wielka moc była z nami.
Santiago de Compostela, Finisterre, Camino, Jola Stępień
Wieża katedry z okna Albergi The Last Stamp

Buen Camino!!

19 czerwca 2016

Camino – Dzień 32

DZIEŃ 31                                                        NASTĘPNE
Niedziela. Dzień ostatni Camino.
Idziemy w słońcu. Po całym tygodniu chmur i deszczu, od rana piękne słońce.
O'Pedruzo, Camino, Jola Stepień
Świt w O'Pedrouzo

18 czerwca 2016

Camino – Dzień 31

DZIEŃ 30                                                                               DZIEŃ 32
Arzua – O Pedrouzo
W końcu się wypogodziło. Po chmurnym poranku wyszło słońce. Lasy eukaliptusowe odurzają.
Całe zagajniki różowych naparstnic.
Arzua, Camino, O Pedruzo.
Naparstnice - Digitalis Atropurpurea