09 czerwca 2016

Camino - Dzień 22

DZIEŃ 21                                                                                DZIEŃ 23
Kolejny słoneczny i upalny dzień.
Do przejścia 20 km do Rabanal del Camino, przez Krainę Maragatów w Góry Leon.
Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
Sierra Leon

Kraina Maragatów jest pełna tajemnic i zagadek. Jedną z nich jest samo pochodzenie Maragatów.  Jedni mówią, że pochodzą od Berberów, których sprowadzono, by budowali trakt rzymski. Inni, że pochodzą od Celtów zamieszkujących kiedyś górę Teleno. W każdym razie różnili się od pozostałych Hiszpanów zwyczajami, tradycją, kulinariami i swoim głównym zawodem. Przez stulecia byli poganiaczami mułów, czyli zajmowali się transportem i logistyką wszystkiego, co można było przewieźć i trzeba było dostarczyć. W XVIII wieku ponad połowa Maragatów trudniła się przewożeniem towarów. Pracę odebrała im kolej.
Sierra Leon, Camino, Jola Stępień

W Murias de Rechivaldo, gdzie zatrzymałam się na śniadanie, umieszczono tablicę z nazwiskami mieszkańców, którzy zginęli przez rzekę Rio Jerga. Jej dwie powodzie w XIX wieku zniszczyły miasteczko zupełnie. Widać, że jest po solidnym dofinansowaniu.
SANTA CATALINA DE SOMOZA, Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
SANTA CATALINA DE SOMOZA
Ta część szlaku słynie z gulaszu maragackiego, i najlepszy ponoć jest w Castillo de los Polvazares. Castiilo nie jest na szlaku i ja tam nie poszłam, ale może kiedyś pójdę, jak nie będzie tak gorąco. Czym jest gulasz maragacki? Gotuje się mięso na cieciorce i kapuście. Ważna jest kolejność jedzenia. Trzeba jeść jak mulnik:  najpierw mięso, potem kapustę i ciecierzycę, a na koniec wypić zupę.

SANTA CATALINA DE SOMOZA, Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
SANTA CATALINA DE SOMOZA
Dzisiaj znów jakby przeniosło mnie w czasie. Stare, wyludnione wsie, pola, w większości nieużytki, na których już prawie nie ma maków, a zaczyna kwitnąć lawenda. Wielka cisza i spokój. Gorąco, a na szczytach Sierra Leon jeszcze leży śnieg.
Meseta kończy się w miejscu, gdzie spotykam rycerza z sokołem. Koniec płaskiego. Stąd, wśród dębów zaczynam wspinać się na Sierra Leon.

Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
Spotkanie z sokołem wędrownym
W Rabanal del Camino jest nocleg. Prysznic, pranie, zupa na lunch i mała wycieczka. Kolejne miejsce z pustymi domami.
Jest tu klasztor misyjny benedyktynów założony w 2001, ale w starych budynkach oraz kościół, który kiedyś należał do templariuszy z Ponferrady i kaplica św. Józefa.

Rabanal del Camino,Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
Rabanal del Camino

Kaplicę św. Józefa  zbudował jeden z maragackich mulników, Jose Calvo Cabrera za cztery skrzynie złota, które zostawił mu pod opieką pielgrzym. Jose Calvo spotkał pielgrzyma w porcie w La Coruna. Pielgrzym przybył z Ameryki albo z Indii. Mulnik miał zawieźć skrzynie do Rabanal i czekać aż pielgrzym je odbierze w drodze powrotnej z Santiago. Pielgrzym powiedział, że gdyby nie odebrał bagaży w ciągu 25 lat, to  wszystko co się w nich znajduje należy przekazać na jakiś zbożny cel. I tak się stało. Jose Calvo wybudował kaplicę. Stoi obok opactwa.

Rabanal del Camino, kaplica San Jose, Sierra Leon, Camino, Jola Stępień
Rabanal del Camino, kaplica San Jose

Pod wieczór, czekając na otwarcie kuchni, usiadłam przed albergą i piłam colę. Obok popijała piwo amerykanka ze spuchniętą kostką. Zamieniłam z nią parę słów na temat tej chorej nogi. Wtedy podeszła Amanda i spytała, czy nie idę na nieszpory. Przyznaję, że nie miałam chęci, ale Diane wstała i powiedziała, że nie można tak sobie powiedzieć nie, trzeba chociaż sprawdzić o co chodzi. Zawsze możemy wyjść po pięciu minutach. Po prostu mnie zabrała. W drodze okazało się, że urodziła się w Polsce, ale wyjechała z rodzicami do Nowego Yorku jako małe dziecko. Zupełnie nie zna języka, no oprócz „na zdrowie”. Nawet nie pamięta, gdzie się urodziła. I tak doszłyśmy do kaplicy San Jose. 
Polecam te nieszpory. Prowadzone są specjalnie dla pielgrzymów w czterech językach, jest bardzo serdecznie i nastrojowo. Dobrze, że tam byłam. 
Sierra Leon, Camino, Jola Stępień


DZIEŃ 21                                                                             DZIEŃ 23

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz